Mam ponad 30 lat, wymagającą, suchą cerę i suche, wysokoporowate włosy. Moim celem było znalezienie kosmetyków do zadań specjalnych. Czy mi się to udało? Już spieszę z moją szczerą recenzją.

Mój nowy zestaw do bardzo suchej cery 30+

Muszę to napisać: przetestowałam już dziesiątki kremów „nawilżających”, które absolutnie nie robiły nic – skóra nadal była sucha, podrażniona i zaczerwieniona. Dlatego do nowych produktów podchodzę z pewną dozą rezerwy.

Tym razem postanowiłam dać szansę Bielendzie i do mojego testu wybrałam 5 produktów:

  • odżywczy krem na dzień SPF 30 SupremeLab Barrier Renew Bielenda Professional,

  • intensywnie odżywczy krem na noc z ceramidami SupremeLab Barrier Renew Bielenda Professional,

  • krem przeciwzmarszczkowy pod oczy Diamentowo - lipidowy,

  • serum do twarzy Biomikroigłowe na noc,

  • emulsja do mycia twarzy Bielenda Hydro Lipidium.

 

Pewnie nie powinnam tak robić, ale całkowicie odstawiłam swoją dotychczasową pielęgnację i postanowiłam zaryzykować. Po prawie dwóch tygodniach regularnego używania wszystkich tych produktów mogę powiedzieć jedno: już nie wrócę do poprzednich. 

Dlaczego?

Dwa produkty zrobiły na mnie największe wrażenie. Po pierwsze emulsja do twarzy, która jest lekko kremowa i bardzo łagodna, że nie muszę obawiać się podrażnień. Raz czy dwa prawie zapomniałam użyć kremu po oczyszczeniu cery, bo po prostu skóra cały czas była nawilżona i miękka w dotyku. 

Dawniej miałam problem z tym, że żele do twarzy powodowały nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i wysuszenia. Ten problem zniknął już po drugim, może trzecim użyciu. 

Oczywiście podejrzewam, że duży wpływ miała na to nie tylko sama emulsja, ale też dobre nawilżenie w ciągu dnia i nocy. Krem na dzień był ok, lekki, szybko się wchłaniał i nawet sprawdzał się pod makijaż. 

Jednak absolutnym hitem jest dla mnie krem z ceramidami na noc. To, jak on nawilża i odżywia skórę! Właśnie tak treściwego i intensywnie nawilżającego kremu potrzebowałam.

Natomiast krem pod oczy i serum nadal testuję. Myślę, że świetnie uzupełnią moją codzienną pielęgnację. Muszę tylko dodać, że serum biomikroigłowe faktycznie sprawia wrażenie lekkiego mrowienia przy nakładaniu, ale już po chwili ten efekt mija.

 


Paulina zdecydowała się przetestować kosmetyki do bardzo suchej cery, w tym: serum biomikroigłowe, diamentowo-lipidowy krem pod oczy, intensywnie odżywczy krem na noc z ceramidami odżywczy krem SPF 30

Nawilżenie i odbudowa włosów wysokoporowatych i suchych – test produktów MIYA Cosmetics

Do włosów wybrałam dwa produkty – odżywkę z peptydami Repair MIYA Cosmetics i szampon nawilżający z prebiotykami Calm MIYA Cosmetics. 

I co mogę o nich powiedzieć? Szampon jest dość gęsty, więc trzeba bardzo dokładnie zmoczyć włosy, aby łatwiej go rozprowadzić. Na pewno będzie dobry do mycia metodą kubeczkową. U mnie świetnie sprawdza się dwukrotne mycie włosów tym szamponem, wtedy za drugim razem, gdy spłukuje wodę twarzy się gładka tafla, a włosy są faktycznie dobrze umyte.

Odżywka jest bardzo kremowa, więc trzeba być ostrożnym z nakładaniem jej przy nasadzie włosów, bo pewnie przy cienkich włosach może stworzyć efekt przetłuszczenia. Za to na moje wysokoporowate włosy sprawdza się bardzo dobrze. 

Moje włosy są gęste i trudne do rozczesania. Dlatego ogromny plus dla zestawu z MIYA Cosmetics, bo rozczesywanie włosów po tych dwóch produktach jest bardzo łatwe i szybkie. Nie potrzebuję żadnej dodatkowej odżywki bez spłukiwania. 

Masz pytania?
Skontaktuj się z autorem.
Paulina Bachosz

Freelancerka, przedsiębiorczyni, kobieta 30+ z setkami pomysłów na godzinę. Miłośniczka piłki nożnej i muzyki The Beatles. Poszukująca pielęgnacji, która zajmie mało czasu, ale za to zapewni szybkie efekty.