Stres, 4 godziny snu i... świetny wygląd? Jak doprowadziłem swoją cerę do ładu po 30-tce
Postanowiłem przestać ignorować problem i przez kilka tygodni testowałem zestaw produktów, które miały przywrócić mi „ludzki” wygląd. Muszę przyznać, że efekt pozytywnie mnie zaskoczył.
Fundament rutyny: konkretne oczyszczanie i matowienie
Moją rutynę oparłem na solidnym oczyszczaniu. Rano i wieczorem sięgałem po Tołpa Men Pure żel do mycia twarzy. To świetny produkt na start. Kiedy czułem, że moja skóra potrzebuje mocniejszego „resetu”, szczególnie po ciężkim dniu w biurze, wybierałem Bielenda Only For Men Carbo Detox. Ten czarny żel z węglem genialnie radzi sobie z zanieczyszczeniami i nadmiarem sebum. Dodatkowo, 2-3 razy w tygodniu stosowałem Peelingujący żel Super Mat. Nakładałem go na wilgotną skórę i masowałem przez chwilę, skupiając się na miejscach, gdzie najczęściej pojawiały się niedoskonałości. Skóra po nim jest niesamowicie gładka i faktycznie matowa przez długi czas.

Zestaw kosmetyków dedykowanych do męskiej pielęgnacji, które wybrał Karol
Nowość w mojej łazience: serum do zadań specjalnych
Dotychczas nie stosowałem żadnego serum. Zazwyczaj korzystałem tylko z żeli pod prysznic 5 w jednym :) Testowałem dwa produkty. Dermika 100 for Men Zaawansowane serum na zmarszczki i przebarwienia stosowałem głównie wieczorem. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i realnie wpływa na koloryt cery – po kilku tygodniach zmiany trądzikowe stały się mniej widoczne. Z kolei Bielenda Supremelab Men Line kremowe serum regenerujące to mój wybór na noc, gdy czułem, że skóra jest wyjątkowo zmęczona i sucha. Delikatnie wklepywałem je w twarz, a rano budziłem się z cerą, która wyglądała na po prostu wypoczętą, mimo że spałem tylko kilka godzin.

Silnie nawilżający krem rewitalizujący z serii Dermika 100% for men to jeden z produktów, które pomogą zadbać o odpowiednie nawilżenie skóry i redukcję oznaków zmęczenia
Efekty po kilku tygodniach: czy obietnice z opakowań mają pokrycie?
Jako facet pracujący w dynamicznym środowisku marketingowym wiem, że obietnice na opakowaniach to jedno, a rzeczywistość drugie. Jednak w tym przypadku muszę przyznać -> to działa :) Moja skóra stała się bardziej sprężysta, odzyskała zdrowy koloryt, a stany zapalne wyciszyły się. Choć stres i tempo pracy nie zniknęły, moja twarz przestała o tym wszystkim „opowiadać” każdemu, kogo spotykam. Jeśli szukasz konkretnej pielęgnacji, która nie zajmuje godziny, a robi robotę - te produkty to strzał w dziesiątkę.