W końcu znalazłam produkt, a w zasadzie dwa produkty, których szukałam od kilku lat. Zawsze byłam wielką fanką różnego rodzaju olejków i naturalnej pielęgnacji – to dla mnie kosmetyki po prostu idealne. Wiem, że nie każda kobieta podzieli moje zdanie, bo konsystencja olejów nie należy do najłatwiejszych w codziennym użytkowaniu, ale stosując je, czuję się jak w domowym SPA.

Jednak tym, co dotychczas najbardziej mnie smuciło, była niemożność skorzystania z nich w biegu. Poranny, szybki makijaż i wyjście z domu? Olejek potrzebuje czasu, aby się wchłonąć, a ja nie zawsze go mam – dotyczy to zarówno pielęgnacji twarzy, jak i ciała. O ile na ciele tłusta warstwa bywa do przejścia, o tyle na twarzy, bezpośrednio pod podkładem, zupełnie nie wchodzi w grę.

Słoneczne wyzwanie i poszukiwanie ideału na urlop

Intensywnie myślałam o tym problemie tuż przed nadchodzącym urlopem. Na wakacje zawsze staram się zabierać jak najmniej kosmetyków i wybieram produkty wielofunkcyjne. Doskonale pamiętam, jak w zeszłym roku brakowało mi moich ulubionych formuł – stosowanie ich w gorące dni czy przed bezpośrednim wyjściem na plażę po prostu mijało się z celem. A szkoda, bo skóra po użyciu olejków prezentuje się nienagannie: jest nawilżona, pięknie błyszczy i podkreśla delikatną opaleniznę.

 
Julita miała jasno wyznaczone cele poszukiwań - sprawdź, jakie kosmetyki wybrała do testów

Lekki hit na dzień: Suchy olejek 3 w 1

W tym roku nareszcie trafiłam na coś idealnego – Lumiere, czyli suchy olejek do twarzy, ciała i włosów. Jest po prostu genialny! Nie zostawia mokrych, tłustych śladów, dzięki czemu nie ma obaw o pobrudzenie jasnych, letnich ubrań. Świetnie pielęgnuje, a dodatkowo przepięknie pachnie. Cud, miód… na wakacje jak znalazł! Polecam go z całego serca wszystkim fankom olejowej pielęgnacji.


Multifunkcyjny suchy olejek pielęgnacyjny do twarzy, ciała i włosów to esencja naturalnej pielęgnacji zamknięta w lekkiej, beztłuszczowej formule, która błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy

Wieczorny kompres dla przesuszonej skóry

Moim drugim tegorocznym odkryciem jest Miya My Skin Touch – odżywczy olejek multiwitaminowy. On akurat nie jest całkowicie pozbawiony wyczuwalnej warstwy, ale stosowany wieczorem, tuż po kąpieli, sprawdza się genialnie. Działa trochę tak, jakby zmieszać swoje ulubione oleje w jedno skoncentrowane serum do twarzy. Odkąd go stosuję, co rano witam dzień z niezwykle miękką i delikatną skórą.

Warto pamiętać, że nie jest to produkt dla każdego typu cery. Moja skóra jest z natury sucha i pozbawiona blasku (co ciekawe, drobne wypryski pojawiają się u mnie tylko wtedy, gdy jej odpowiednio nie natłuszczę). Choć nie jest to kosmetyk pod poranny makijaż, uważam, że idealnie sprawdzi się na wakacjach – szczególnie po całodniowym plażowaniu. Zastosowany wieczorem działa jak kojący balsam dla przesuszonej słońcem skóry. Do tego ma poręczne, niewielkie opakowanie, więc na pewno znajdzie się dla niego miejsce w mojej walizce.

Masz pytania?
Skontaktuj się z autorem.
Julita Stelmaszuk

Miłośniczka naturalnej pielęgnacji i wielofunkcyjnych kosmetyków do zadań specjalnych. Jako posiadaczka suchej skóry na własnej cerze sprawdza, jak dbać o blask i nawilżenie w podróży, szukając idealnych olejków, które zastępują wizytę w domowym SPA i świetnie sprawdzają się podczas wakacji.